W starym piecu diabeł pali

W starym piecu diabeł pali

Stary nie znaczy wcale gorszy. Z ubraniami jest podobnie, czasem im starsze, tym szlachetniejsze. Postanowiłem to udowodnić w tej stylizacji. Wykorzystałem jeden z najcenniejszych elementów mojej szafy, czyli kurtkę vintage: bordowa, zamszowa kurtka w stylu lat 90. Pod nią jest nałożony szary golf w zestawieniu z garniturowymi spodniami w kratę. Z mokasynów mogą wystawać gołe nogi, natomiast ja postanowiłem wykorzystać kolorowe skarpetki i założyć je tak,  jak proponuje PRADA. A ponieważ w tym sezonie wszystkie chwyty dozwolone, to zdecydowałem się połączyć vintage z futurystycznymi okularami. Całą stylizację możemy wykorzystać zarówno do kolacji wieczorową porą, jak i w mniej oficjalnych okolicznościach.
A co Ty myślisz o takiej elegancji? 😀

 

zdjęcia robiła: Weronika Socha

12 myśli na temat “W starym piecu diabeł pali

Dodaj komentarz